Kawa z Chopinem

Żar leje się z lipcowego nieba wprost na nasze głowy. Nawet nasi koloniści nie mieli dziś nastroju. Pozostawiwszy młodsze Dzieci pod troskliwą i czułą opieką Babci i Dziadka wykonaliśmy skok do rozgrzanego miasta. Celem naszej wycieczki było Muzeum, które w zeszłym roku nie cieszyło się uznaniem wśród naszych Dzieci. Podejrzewając, że w tym roku może być podobnie udaliśmy się do niego we troje.

Dom Spotkań z Historią znajduje się pomiędzy Uniwersytetem Warszawskim, a Pałacem Prezydenckim. Przy okazji warto zrobić sobie spacerek Krakowskim Przedmieściem bądź Nowym Światem. Można także podejść do Ogrodu Saskiego.

Dom Spotkań z Historią ma bogatą ofertę edukacyjną skierowaną do uczniów, studentów, nauczycieli/edukatorów oraz do rodzin. W wakacje Dom Spotkań bierze udział w akcji Lato w mieście, prowadząc warsztaty na podstawie wystawy Polacy z wyboru.

W czasie naszej wycieczki obejrzeliśmy wystawę Fala za falą, prezentującą życie codzienne na okrętach Marynarki Wojennej w czasie II wojny światowej.

Zaciekawiła mnie wystawa Przestrzenie duchowe. Na kilkudziesięciu fotografiach Mateusza Baja, Mirosławy Gmaj, Alicji Ignaciuk, Moniki Krzyszkowskiej, Jakuba Ochnio, Katarzyny Pawlicy i Tadeusza Żaczka uchwycono zwyczaje oraz obrzędy wyznawców różnych religii zamieszkujących Polskę. Obraz ciekawy i pouczający. Niektóre zdjęcia szczególnie poruszające.

Treści dotyczące zadań z Gry znajdowały się na wystawie plenerowej Pierwsi fotografowie Warszawy, mieszczącej się na skwerze im. ks. Twardowskiego vis-a-vis Domu Spotkań. Zdjęcia dokumentują nie tylko XIX- wieczną Warszawę oraz życie jej mieszkańców. Są także dokumentem rozwoju fotografii. Zamieszczono na niej zdjęcia Karola Beyera (otworzył w Warszawie pierwsze atelier fotograficzne), Maksymiliana Fajansa (na swoich fotografiach utrwalił warszawskie inwestycje oraz opracował własną metodę uzyskiwania odbitek w kolorze czekoladowym w odróżnieniu od powszechnej wtedy sepii) oraz Konrada Brandela (wynalazł aparat  „fotorewolwer” pozwalający na robienie szybkich zdjęć obiektom znajdującym się w ruchu). Naszemu zwiedzaniu towarzyszyły dźwięki utworów Fryderyka Chopina, dobiegające z pobliskiego namiotu ustawionego tuż przy Krakowskim Przedmieściu.

dsh

Rozleniwieni upałem i ukojeni płynącą na żywo muzyką postanowiliśmy zahaczyć jeszcze o kawiarnię. Przy dźwiękach muzyki, pijąc kawę i racząc się deserem obserwowaliśmy niezliczone tłumy turystów przemierzających Krakowskie Przedmieście w obie strony.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s